<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Krowilandia</title>
	<atom:link href="http://krowibog.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://krowibog.wordpress.com</link>
	<description>Ćwierćświatek mnie</description>
	<lastBuildDate>Tue, 27 Oct 2009 20:31:53 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='krowibog.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://1.gravatar.com/blavatar/9e2d9bc5fb10410f73878d80bdc5709b?s=96&#038;d=http%3A%2F%2Fs2.wp.com%2Fi%2Fbuttonw-com.png</url>
		<title>Krowilandia</title>
		<link>http://krowibog.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://krowibog.wordpress.com/osd.xml" title="Krowilandia" />
	<atom:link rel='hub' href='http://krowibog.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Czy widzisz światełko w tunelu?!</title>
		<link>http://krowibog.wordpress.com/2009/10/27/czy-widzisz-swiatelko-w-tunelu/</link>
		<comments>http://krowibog.wordpress.com/2009/10/27/czy-widzisz-swiatelko-w-tunelu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Oct 2009 20:31:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krowibog</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z życia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krowibog.wordpress.com/?p=244</guid>
		<description><![CDATA[Zniknąłem. Jestem. Wypaliłem się rękoma i nogami. I ręce i nogi nie miały czasu na stukanie w klawiaturę o życiu i nieżyciu. Wklikuję obecnie stukupukając w guziczki przez Doca. Ślad istnienia to. Nic więcej. Kiedy więcej. Does Dr Who know? If not Who than who?<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=krowibog.wordpress.com&amp;blog=5986730&amp;post=244&amp;subd=krowibog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zniknąłem. Jestem. Wypaliłem się rękoma i nogami. I ręce i nogi nie miały czasu na stukanie w klawiaturę o życiu i nieżyciu. Wklikuję obecnie stukupukając w guziczki przez Doca. Ślad istnienia to. Nic więcej. Kiedy więcej. Does Dr Who know? If not Who than who?</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/krowibog.wordpress.com/244/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/krowibog.wordpress.com/244/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/krowibog.wordpress.com/244/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/krowibog.wordpress.com/244/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/krowibog.wordpress.com/244/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/krowibog.wordpress.com/244/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/krowibog.wordpress.com/244/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/krowibog.wordpress.com/244/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/krowibog.wordpress.com/244/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/krowibog.wordpress.com/244/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/krowibog.wordpress.com/244/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/krowibog.wordpress.com/244/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/krowibog.wordpress.com/244/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/krowibog.wordpress.com/244/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=krowibog.wordpress.com&amp;blog=5986730&amp;post=244&amp;subd=krowibog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krowibog.wordpress.com/2009/10/27/czy-widzisz-swiatelko-w-tunelu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/26202766ba6b46c4e474beec3d5ebbce?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">krowibog</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Opowiedz mi o życiu prawdziwym.</title>
		<link>http://krowibog.wordpress.com/2009/04/27/opowiedz-mi-o-zyciu-prawdziwym/</link>
		<comments>http://krowibog.wordpress.com/2009/04/27/opowiedz-mi-o-zyciu-prawdziwym/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Apr 2009 06:53:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krowibog</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z życia]]></category>
		<category><![CDATA[osobiste]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krowibog.wordpress.com/?p=241</guid>
		<description><![CDATA[Zmiany, zmiany, zmiany&#8230; Wiele rzeczy się wydarzyło i nadal dzieje się. Moja w zamiarze krótka walka z chorobą znacznie się przedłużyła i nadal nie wydobrzałem do końca. Znaczny wysiłek fizyczny przyprawia mnie o spazmy kaszlu, oskrzela zaciskają się, a ja je z buta muszę salbutamolem. Tfu tfu. I tak się męczę czasem. A teraz? A [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=krowibog.wordpress.com&amp;blog=5986730&amp;post=241&amp;subd=krowibog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zmiany, zmiany, zmiany&#8230;</p>
<p>Wiele rzeczy się wydarzyło i nadal dzieje się. Moja w zamiarze krótka walka z chorobą znacznie się przedłużyła i nadal nie wydobrzałem do końca. Znaczny wysiłek fizyczny przyprawia mnie o spazmy kaszlu, oskrzela zaciskają się, a ja je z buta muszę salbutamolem. Tfu tfu. I tak się męczę czasem. A teraz? A luzik. Nie kaszlę, nie gorączkuję, ucho mnie już nawet nie boli, ale węzełki po prawej to napierdalają. Zapalenie spojówek też nie cieszy. Infekcja przypomniała też pyłkom, że sezon na nawrót dolegliwości alergicznych otwarty. I pac. Ale olewam, i może właśnie dlatego ciągle coś czuję. Minęły różniaste dni wypełnione w łóżku grą w Mass Effect &#8211; ukończyłem w końcu i w Drakensang &#8211; jak mam czas to podklikuję. Obejrzałem stos filmów i załatwiliśmy wiele spraw z żoną na budowie i nie tylko na budowie (położona kanalizacja, woda, elektryka), dziś nakręciłem wykończenie nieszczęsnego komina, co mnie z następnego tysiaka zkosztuje. Tfu &#8211; wszystko przez poprzednią ekipę z Uszmaną jako plutonowym. Najważniejsze, że ruszyło i że już niedługo nie będzie tematu nieszczęsnego komina (kominów raczej). No i byliśmy na urlopie z Gwiazdką. Mikołaj został u dziadków  i babci, a my śmignęliśmy w świat. Najpierw do LublYna do Mefja i Em, gdzie się pokręciliśmy z godzinkę i pogawędziliśmy, w Instytucie odebrałem kaszankę, dałem PRAWDZIWE zwolnienie i zebrałem listę mych urlopów z dwóch lat by się kiedyś zabrać za wypełnianie kwitów, potem bzium do Wawy. Zadekowaliśmy się u szwagierki z delikatnym wyjściem na Stare na delikatne piwo w oparach gadugadugadu. Dzień następny do stryja do Żuromina, gdzie rozmawialiśmy namiętnie oltugeder jak nigdy w życiu (tekst stryja &#8211; Krowi, wiesz, że już w tych drinkach połówkę wypiliśmy?) Nie wiedziałem. Nie poczułem, dalszych drinków też. Powstrzymała mnie dopiero żona, która aniołem stróżem, obrońcą praw człowieka-żony bywa i mnie chroni przed kompromitacją i następnego dnia na wesele do Ostrołęki do Marcinka. W kościele puszczali chyba hity z &#8222;Najpiękniejszych Melodii&#8221;. Wesele delikatne &#8211; ludzie się postarzeli. Grupa kolegów Marcinka, z którymi miewałem przyjemność się bawić podczas moich studenckich kilku odwiedzin na medycznej w Wawie nie wlewała już w siebie takiej ilości wódki jak kiedyś. Nie było już też zielono, ale rozmowy z Magistrem na poziomie nadwysokim nadal przeprowadzać było można. W ogóle byłoby całkiem miło, gdyby:</p>
<p>a) Kate nie zamigotała (bo to chyba przedsionki zawsze jej wariują, EKG ze sobą nie noszę), więc już za bardzo tańczyć nie mogła z werwą.</p>
<p>b) Krowi po ataku szybkich rękonogobrzuchobiodroruchów nie potrzebował Ventolinu.</p>
<p>Dało radę. I tak było miło. Zacznę Kate karmić Polfenonem, albo co&#8230;</p>
<p>No. A po powrocie z Tępołęki do domu od razu przeprowadzka. Wywieźliśmy wszystko z mieszkanka (Aaaa! Sprzedaliśmy mieszkanie w zeszłym tygodniu!) i dziś umówiony jestem z chłopakami ratownikami (trzeba będzie na bronksa iść) na przeprowadzkę mebli. Nom. Od wczoraj mieszkamy u moich rodziców i potrwa to gdzieś do roku czasu&#8230; Tara! I co dziś? Ustalamy dodatkowe okno z panami dekarzami&#8230;</p>
<p>I zapomniałbym. Się zacząłem ostatnio wsłuchiwać w &#8222;Narrenturm&#8221;, w Wawie mnie dopadł Światowy Dzień Książki, gdzie Empik do dwóch kupionych książek dodawał trzecią gratis, to wpadłem w posiadanie w końcu Trylogi Husyckiej i tak teraz czytam/słucham&#8230;</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/krowibog.wordpress.com/241/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/krowibog.wordpress.com/241/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/krowibog.wordpress.com/241/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/krowibog.wordpress.com/241/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/krowibog.wordpress.com/241/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/krowibog.wordpress.com/241/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/krowibog.wordpress.com/241/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/krowibog.wordpress.com/241/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/krowibog.wordpress.com/241/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/krowibog.wordpress.com/241/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/krowibog.wordpress.com/241/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/krowibog.wordpress.com/241/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/krowibog.wordpress.com/241/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/krowibog.wordpress.com/241/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=krowibog.wordpress.com&amp;blog=5986730&amp;post=241&amp;subd=krowibog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krowibog.wordpress.com/2009/04/27/opowiedz-mi-o-zyciu-prawdziwym/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/26202766ba6b46c4e474beec3d5ebbce?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">krowibog</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Ku zdrowiu</title>
		<link>http://krowibog.wordpress.com/2009/04/20/ku-zdrowiu/</link>
		<comments>http://krowibog.wordpress.com/2009/04/20/ku-zdrowiu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Apr 2009 09:39:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krowibog</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z życia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krowibog.wordpress.com/?p=238</guid>
		<description><![CDATA[Bez rozpiski. Koniec prawdziwego zwolnienia z prawdziwym ZUSZLA. Nadal pojawiające się napady kaszlu, z wyskakującą na szczęście brązową i gęstą wydzielinką. Druga paczka antybiotyku się kończy, już nie gorączkuję, już siedzę w pracy i w chwilach wolnych wyprowadzam się z domu. W środę podpisujemy akt notarialny i będziemy ponownie bezdomni. Nie mam w domu internetu [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=krowibog.wordpress.com&amp;blog=5986730&amp;post=238&amp;subd=krowibog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bez rozpiski. Koniec prawdziwego zwolnienia z prawdziwym ZUSZLA. Nadal pojawiające się napady kaszlu, z wyskakującą na szczęście brązową i gęstą wydzielinką. Druga paczka antybiotyku się kończy, już nie gorączkuję, już siedzę w pracy i w chwilach wolnych wyprowadzam się z domu. W środę podpisujemy akt notarialny i będziemy ponownie bezdomni. Nie mam w domu internetu i ogólnie do sieci dostęp słaby, więc zapewne dopiero za tydzień zacznę być sieciowoaktywny.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/krowibog.wordpress.com/238/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/krowibog.wordpress.com/238/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/krowibog.wordpress.com/238/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/krowibog.wordpress.com/238/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/krowibog.wordpress.com/238/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/krowibog.wordpress.com/238/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/krowibog.wordpress.com/238/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/krowibog.wordpress.com/238/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/krowibog.wordpress.com/238/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/krowibog.wordpress.com/238/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/krowibog.wordpress.com/238/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/krowibog.wordpress.com/238/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/krowibog.wordpress.com/238/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/krowibog.wordpress.com/238/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=krowibog.wordpress.com&amp;blog=5986730&amp;post=238&amp;subd=krowibog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krowibog.wordpress.com/2009/04/20/ku-zdrowiu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/26202766ba6b46c4e474beec3d5ebbce?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">krowibog</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Łerk Łerk</title>
		<link>http://krowibog.wordpress.com/2009/04/09/lerk-lerk/</link>
		<comments>http://krowibog.wordpress.com/2009/04/09/lerk-lerk/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Apr 2009 13:51:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krowibog</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytałem, oglądałem, słuchałem, grałem w...]]></category>
		<category><![CDATA[medycznie]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia]]></category>
		<category><![CDATA[Choroby]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krowibog.wordpress.com/?p=234</guid>
		<description><![CDATA[Nazywam się konował Kaszel. Cholera. Rozmawiam z człowiekami i kaszlę. Kaszlę i chrypię. Ciekawe czy wzbudzam w nich współczucie (wątpię), czy też stwarzam obraz konowała-nieudacznika, który sam się uleczyć nie potrafi (bardziej prawdopodobne). Jak zacząłem dziś o 13ej. O tak! Jestem w przychodni (luka właśnie pacjentowa i będzie już z górki, bo są święta za [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=krowibog.wordpress.com&amp;blog=5986730&amp;post=234&amp;subd=krowibog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nazywam się konował Kaszel. Cholera. Rozmawiam z człowiekami i kaszlę. Kaszlę i chrypię. Ciekawe czy wzbudzam w nich współczucie (wątpię), czy też stwarzam obraz konowała-nieudacznika, który sam się uleczyć nie potrafi (bardziej prawdopodobne). Jak zacząłem dziś o 13ej. O tak! Jestem w przychodni (luka właśnie pacjentowa i będzie już z górki, bo są święta za rogiem), tak na 18ą idę na POZ do 7ej rano, potem od 7ej rano do 15ej na reanimacji pojeżdżę, potem znowu na 18ą do 8ej rano na POZ. Hurra? No jasne. Jeszcze Izydor dzwonił, że trzeba mu będzie cewnik wymienić. Izydor to dziwny człowiek, chociaż miły. Przerost gruczołu ma, bo ma&#8230; Flaków połowę wyciętą z powodu raka ma, bo ma. Zawał miał kilka miesięcy temu, bo miał, więc go nie chcą na razie urolodzy przypalać we wnętrzu. No to Izydor jest zacewnikowany i miewa ciągle infekcje, domagając się raz na dwa/trzy tygodnie zmiany cewnika &#8211; i tak się jeździ. Izydor doszedł do wniosku, że woli jak to ja zmieniam mu cewnik, a nie mój ojciec, bo jestem delikatniejszy. Jak to mówi mój ojciec &#8211; Powiedział, żeby następnym razem Krowi Bóg przyjechał, bo syn doktora wkłada cewnik bez tego narzędzia metalowego doktorze i mniej to boli. No jakoś tak to robię. Mówiłem ojcu, by odpowiedział Izydorowi, że po po prostu syn traktuje wszystkie penisy z taką samą czułością, jak traktuje swój. Ojciec się rozchichał, ale spytałem się &#8211; nie powiedział Izydorowi. Tfu. No i kiedy ja tego Izydora zacewnikuję? Przychodni nie opuszczę, bo ktoś na warcie musi stać, nawet jeżeli będzie pustawo (a raczej będzie mniej więcej) &#8211; prokuratorzy czychają. No to super. Pewnie pojadę do niego ucieszony w jutrzejszej przerwie między 15ą, a 18ą. Izydor zaproponował, że wezwie dziś POZ po 18ej to przyjadę. Jasne&#8230; i jeszcze któregoś z kierowców bym musiał bez sensu ze sobą ciągnąć&#8230; Sam to zrobię w czasie wolnym. Nie żebym się cieszył&#8230; Ale za to dziś miłe zaskoczenia dwa&#8230; Dwie sprawy załatwiłem dziś w przychodni, które są jak tabliczki pokazują płatne. Jak zwykle nie chciałem pieniędzy i mimo to je otrzymałem dziś i od jednego i od drugiego człowieka. Człowieki są jednak często honorowe. Przykro mi, że na nich nakaszlałem.</p>
<p> </p>
<p>I zostałem all by myself, bo żonę z dzieckiem wywiozłem hen hen do teściowej i tam zostaną do rana poniedziałku, kiedy ich odbiorę. Nie żeby mi to różnicę sprawiało, bo i tak będę w pracy mam nadzieję, że sypiać, a nie jeździć. W niedzielę doba w pracy, więc łóżko domowe zobaczy mnie tylko w sobotę. </p>
<p> </p>
<p>Słowo pisane nadal leży odłogiem. W ciągu tygodnia może z dziesięć stron przeczytałem &#8211; jakoś nie mogę na literki patrzeć. Filmów nowych obejrzanych się nazbierały trzy garści, ale za to przesłuchałem dodatkowe dwie godziny &#8222;Narrenturm&#8221; na mp3. Czytałem je ponad pięć lat temu i zapomniałem, że jest tak dopracowane i doskonałe. Dopracowane na pewno bardziej od sagi od Wiedźminie, ale cóż&#8230;</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/krowibog.wordpress.com/234/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/krowibog.wordpress.com/234/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/krowibog.wordpress.com/234/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/krowibog.wordpress.com/234/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/krowibog.wordpress.com/234/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/krowibog.wordpress.com/234/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/krowibog.wordpress.com/234/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/krowibog.wordpress.com/234/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/krowibog.wordpress.com/234/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/krowibog.wordpress.com/234/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/krowibog.wordpress.com/234/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/krowibog.wordpress.com/234/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/krowibog.wordpress.com/234/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/krowibog.wordpress.com/234/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=krowibog.wordpress.com&amp;blog=5986730&amp;post=234&amp;subd=krowibog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krowibog.wordpress.com/2009/04/09/lerk-lerk/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/26202766ba6b46c4e474beec3d5ebbce?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">krowibog</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>W szponach Nurgle&#8217;a</title>
		<link>http://krowibog.wordpress.com/2009/04/08/w-szponach-nurglea/</link>
		<comments>http://krowibog.wordpress.com/2009/04/08/w-szponach-nurglea/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Apr 2009 09:04:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krowibog</dc:creator>
				<category><![CDATA[medycznie]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia]]></category>
		<category><![CDATA[Choroby]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krowibog.wordpress.com/?p=231</guid>
		<description><![CDATA[To mój dzisiaj piąty dzień bez nocnego dyżuru. Gdy nachodzą mnie takie dziwne wakacje tego typu, dzięki którym do pracy chadzam tylko rankami staję się inny. Co dzień z Mikołajem na spacerki, do piaskownicy, nawet posiłki jakieś w domu sporządzałem, a nie zapełniałem flaki na szybko&#8230; Czerpanie przyjemności ze światła. Ech Ach Och. Szkoda tylko, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=krowibog.wordpress.com&amp;blog=5986730&amp;post=231&amp;subd=krowibog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To mój dzisiaj piąty dzień bez nocnego dyżuru. Gdy nachodzą mnie takie dziwne wakacje tego typu, dzięki którym do pracy chadzam tylko rankami staję się inny. Co dzień z Mikołajem na spacerki, do piaskownicy, nawet posiłki jakieś w domu sporządzałem, a nie zapełniałem flaki na szybko&#8230; Czerpanie przyjemności ze światła. Ech Ach Och. Szkoda tylko, że mnie z wieczora zaatakował jakiś wirus. Gardło mnie zdrowo napierdala, jakby mi kto tam w środku tłukł morgenszternem po migdałach. Żem se luknoł w mirrora i poza karminem nic tam nie ma. Lecz się konowale sam. Tantum Verde Forte (chwała próbkom) i Tchiocodin (chwała próbkom). I tyle na razie wklepię, bo mnie mięśnie też bolą i klikać siły za bahdzo nie mam.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/krowibog.wordpress.com/231/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/krowibog.wordpress.com/231/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/krowibog.wordpress.com/231/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/krowibog.wordpress.com/231/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/krowibog.wordpress.com/231/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/krowibog.wordpress.com/231/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/krowibog.wordpress.com/231/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/krowibog.wordpress.com/231/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/krowibog.wordpress.com/231/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/krowibog.wordpress.com/231/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/krowibog.wordpress.com/231/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/krowibog.wordpress.com/231/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/krowibog.wordpress.com/231/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/krowibog.wordpress.com/231/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=krowibog.wordpress.com&amp;blog=5986730&amp;post=231&amp;subd=krowibog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krowibog.wordpress.com/2009/04/08/w-szponach-nurglea/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/26202766ba6b46c4e474beec3d5ebbce?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">krowibog</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Infarkty</title>
		<link>http://krowibog.wordpress.com/2009/04/06/infarkty/</link>
		<comments>http://krowibog.wordpress.com/2009/04/06/infarkty/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Apr 2009 21:18:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krowibog</dc:creator>
				<category><![CDATA[medycznie]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krowibog.wordpress.com/?p=227</guid>
		<description><![CDATA[Nocna i świąteczna pomoc ambulatoryjna &#8211; największą pułapką dla lekarza pracującego. O ile ja bardziej wolę pojechać sobie erką do zatrzymania krążenia niż siedzieć sobie w POZie. A dlaczego? A dlatego, że o wiele łatwiej jest zastosować standarcik niż robić przesiew wśród człowieków. A było tak&#8230; Dzień nr 1. Krowi Bóg w POZie. Przychodzi do [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=krowibog.wordpress.com&amp;blog=5986730&amp;post=227&amp;subd=krowibog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nocna i świąteczna pomoc ambulatoryjna &#8211; największą pułapką dla lekarza pracującego. O ile ja bardziej wolę pojechać sobie erką do zatrzymania krążenia niż siedzieć sobie w POZie. A dlaczego? A dlatego, że o wiele łatwiej jest zastosować standarcik niż robić przesiew wśród człowieków. A było tak&#8230;</p>
<p>Dzień nr 1. Krowi Bóg w POZie. Przychodzi do mnie ęty już z kolei człowiek, lat 28. Człowiek zgłasza, że od dwóch dni miewa okresowo zawroty głowy, bóle karku, uczucie cierpnięcia dłoni i okresowo podkłuwa go po prawej stronie klatki piersiowej. Mówi, że mierzył sobie w domu ciśnienie, i że było wysokie. Nigdy tak nie miał. No to moje pytanie &#8211; a jak się pan teraz czuje, coś boli? Kark boli. A w klatce boli? Nieee. Nie boli. Kłuło dziś, ale już nie boli. EKG &#8211; ślYczne, nic a nic&#8230; Pan dostał Captoprila pod język, Captoprila na recepcie (RR miał 150 czy 160/90) i został wysłany do domu z zaleceniem przyjęcia Captoprila, gdyby coś się działo, mierzenia codziennie ciśnienia i zapisywania sobie i zgłoszenia się do lekarza rodzinnego (mojego ojca btw &#8211; jakoś tak wyszło, gdyby był nawrót dolegliwości). Cisza spokój, cisza spokój i&#8230; Ach&#8230; Pan  przez te dwa dni jechał autokarem z UK do Polski cały czas.</p>
<p>Dzień 4. rano. Przychodzi ten pan &#8211; jakoś do mnie do przychodni dziwnym trafem i mówi, że&#8230; (lat 28) było dobrze, ale czasem wracały mu te dolegliwości, Głównie to bolał go kark i głowa, czasem go kłuło i miał drżenia rąk&#8230; Pan mówi, że mierzył ciśnienie i, że było 160/100. A teraz boli pana coś, źle się pan czuje? Nieeee. Dobrze wszystko, ale czułem się gorzej, jakoś tak na świeżym powietrzu lepiej się czuję. Mierzę ciśnienie  &#8211; 110/70. Tylko pan jakiś taki z lekka przyspieszony. No cholera &#8211; ciśnienie ma dobre, a mówi że mu skacze &#8211; oglądam jego EKG z Dnia 1 &#8211; jeszcze raz widzę wszystko luzik i myślę. Zlecam panu morfologię (nie wiem po, co, zlecam elektrolity &#8211; wiem po co, zlecam TSH &#8211; wiem po co) i piszę Metocard, by pan sobie pobrał, bo może rzeczywiście to ciśnienie miewa wysokie i się jakoś tak napędza ( w głowie mam, że jak do mnie wróci, to dostanie jakąś benzo, albo co, bo tak typ wygląda, i że wyślę go do poradni kardio, gdzie mnie najpewniej opieprzą za takiego pacjenta).</p>
<p>Wieczór dnia 4. &#8211; Jadę na nocnej POZ do nadciśnienia i&#8230;. przyjeżdzam do jakże mi znajomego pana! Pan wychodzi przed domek! i mówi, że było od wizyty rano dobrze, ale&#8230; teraz zajebiście go rozrywa w środku klatki. Jestem POZ, nie powinienem zabierać pacjentów do szpitala, ale&#8230; coś mnie tyka&#8230; zabieram go&#8230; jakiś taki niespokojny i inny niż poprzednio, a do śpitala niecały kilometr . Zdaję go na SOR internistyczny, bo widzę w nim nerwicę, a nie kardio (POZ wyjazdowy nie ma EKG!). Zdaję info o człowieku dokładne doktorowi zresztą znajomemu na SORZE, który do tej chwili był miły, ale chyba w umyśle chorobę pacjenta postrzegał tak jak ja, bo mi mówi&#8230; Doktorze kurwa, jak doktor sam nie potrafi wypierdolić takiego pacjenta (tak się wzburzył, jak się dowiedział ile człowiek ma lat), to kurwa sam go wypierdolę&#8230; Wysłuchałem, olałem i sobie poszedłem. Nie ruszają mnie emocje ludzi&#8230;. Gdzieś tam pojechałem, dojeżdżam do stacji, a tu dowiaduję się, że mój 28 letni pacjent co miał? Właśnie miał zawał i jedzie na hemodynamikę. Dzwoni doktor z SORu i potulnie teraz się mnie wypytuje o poprzednie EKG,  na co odpowiadam mu, że ni chuja &#8211; nie było nic, a nic&#8230; że dolegliwości zgłaszał takie, a nie inne. Wszyscy wokół się dziwią i dziwią. Ja z lekkim poczuciem winy, że mu rano nie zrobiłem drugiego EKG&#8230; Bo taki właśnie jest POZ &#8211; tłumy ludzi sprawiają, że nie zawsze można dobrze wyselekcjonować, szczególnie, jeżeli dolegliwości nie są typowe, ma się podstawowe badanie z dobrym wynikiem, pacjent nie jest w grupie ryzyka i nie wygląda na daną chorobę. Tfu tfu&#8230; O wiele łatwiej jest spotkać się z prokuratorem w POZie niż w ratownictwie. Wszyscy mówią, że z człowiekiem i postępowaniem moim był luzik i że się przyczepić nie można, ale niedosyt jakiś się czuje jednak&#8230; Jak na razie miałem nosa i do zawałów z dobrym EKG i do obrzęków płuc w POZie i innych ustrojstw&#8230;. Niedosyt jakiś jest jednak i chodzi mi po głowie ponad tydzień, taki kurna zawód.</p>
<p>Ostatnio się zaczyna mówić, że nie ma czegoś takiego jak wiekowa grupa ryzyka dla zawałów. Prawda to czy fałsz? Jednak tak młodego zawału w mieście nikt nie widział conajmniej rok lub dwa.</p>
<p>A pana sobie tak potem przemyślałem i musiał mieć przez te kilka dni świeżą nagle wyhodowaną niestabilną dusznicę, ze zwyżkami ciśnienia, która najpewniej jednak wieczorem przekształciła się w zawał. Co można było zrobić z pacjentem? Czy miałby podwyższoną troponinę? Może tak, a może nie&#8230; Dolegliwości nie były typowe. Próba wysiłkowa? O tak&#8230; To badanie na pewno pokazałoby istotę problemu &#8211; na wysiłkowej dostałby pewnie zawału. No to co? coronarografia? Na to to trzeba sobie zasłużyć conajmniej miesiącami doleglowości i to raczej charakterystycznych.  Ech życie.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/krowibog.wordpress.com/227/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/krowibog.wordpress.com/227/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/krowibog.wordpress.com/227/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/krowibog.wordpress.com/227/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/krowibog.wordpress.com/227/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/krowibog.wordpress.com/227/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/krowibog.wordpress.com/227/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/krowibog.wordpress.com/227/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/krowibog.wordpress.com/227/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/krowibog.wordpress.com/227/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/krowibog.wordpress.com/227/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/krowibog.wordpress.com/227/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/krowibog.wordpress.com/227/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/krowibog.wordpress.com/227/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=krowibog.wordpress.com&amp;blog=5986730&amp;post=227&amp;subd=krowibog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krowibog.wordpress.com/2009/04/06/infarkty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/26202766ba6b46c4e474beec3d5ebbce?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">krowibog</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Lekko</title>
		<link>http://krowibog.wordpress.com/2009/04/01/lekko/</link>
		<comments>http://krowibog.wordpress.com/2009/04/01/lekko/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Apr 2009 09:15:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krowibog</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytałem, oglądałem, słuchałem, grałem w...]]></category>
		<category><![CDATA["XIII - The Conspiracy"]]></category>
		<category><![CDATA["Yes Man"]]></category>
		<category><![CDATA[Film]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krowibog.wordpress.com/?p=225</guid>
		<description><![CDATA[Się uspokoiło, położyłem się w kimejszyn przed dwudziestą i wstałem dziś przed siódmą. Odespałem. Wczoraj po pracy, a przed wczesnym snem zdąrzyłem jeszcze pójść z dzieckiem na spacer, gdzie kilometr szliśmy za rączkę, a drugi kilometr spowrotem niosłem go na barana, bo się zbiesił z lekka. Kilka razy z żoną byłem w domku na budowie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=krowibog.wordpress.com&amp;blog=5986730&amp;post=225&amp;subd=krowibog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Się uspokoiło, położyłem się w kimejszyn przed dwudziestą i wstałem dziś przed siódmą. Odespałem. Wczoraj po pracy, a przed wczesnym snem zdąrzyłem jeszcze pójść z dzieckiem na spacer, gdzie kilometr szliśmy za rączkę, a drugi kilometr spowrotem niosłem go na barana, bo się zbiesił z lekka. Kilka razy z żoną byłem w domku na budowie korygoawć centymetry ku ideałowi i doskonałości (temat: odprowadzenia kanalizacji). O! I padłem jak neptyk, a teraz czuję się skowronkowato w oczekiwaniu na nocny dyżur.</p>
<p> </p>
<p>I znowu zbiorczo o filmach, które oglądałem:</p>
<p> </p>
<p>&#8222;XIII &#8211; The Conspiracy&#8221; &#8211; miniserial składający się z dwóch odcinków, równie dobrze mogący być jednoczęściowym filmem fabularnym. Film oparty na komiksie, który czytałem jakieś wieeele lat temu i z samego komiksu nie pamiętam nic poza tytułem i lekką wizualizacją stylu kreski. Spiski, akcja, tajemnice &#8211; to w skrócie. Film buzuje napięciem, śliczną fabułą i niestety napięcie powoli po połowie zaczyna spadać, mimo tego film jest miły dla oka i warty obejrzenia.</p>
<p> </p>
<span class='embed-youtube' style='text-align:center; display:block;'><object width='497' height='310'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/oKny9h8NIO4?version=3&rel=1&fs=1&showsearch=0&showinfo=1&iv_load_policy=1' /> <param name='allowfullscreen' value='true' /> <param name='wmode' value='opaque' /> <embed src='http://www.youtube.com/v/oKny9h8NIO4?version=3&rel=1&fs=1&showsearch=0&showinfo=1&iv_load_policy=1' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='497' height='310' wmode='opaque'></embed> </object></span>
<p> </p>
<p>&#8222;Yes Man&#8221; &#8211; Jim&#8217;a Carrey&#8217;a można nie lubić, ale film jest przedni. Od 2-3 lat nie wpadłem w spazm bezsensowneo śmiechu, a oglądając Yes Man&#8217;a wpadłem. Po obejrzeniu jednej ze scen leżałem na kanapie, nie oglądając już i starając się wyłączyć śmiech &#8211; ten ustał dopiero po dziesięciu minutach. To na prawdę jedna z durniejszych i głupszych, ale przesączona absurdalnym dowcipiem komedia, jaką oglądałem w ostatnich latach. Idea zgadzania się na wszystko, co może przynieść życie jest totalnie odjechana, a Carrey jest tu niesamowity. Sam miód.</p>
<p> </p>
<span class='embed-youtube' style='text-align:center; display:block;'><object width='497' height='310'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/uRv4CoXQoAQ?version=3&rel=1&fs=1&showsearch=0&showinfo=1&iv_load_policy=1' /> <param name='allowfullscreen' value='true' /> <param name='wmode' value='opaque' /> <embed src='http://www.youtube.com/v/uRv4CoXQoAQ?version=3&rel=1&fs=1&showsearch=0&showinfo=1&iv_load_policy=1' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='497' height='310' wmode='opaque'></embed> </object></span>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/krowibog.wordpress.com/225/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/krowibog.wordpress.com/225/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/krowibog.wordpress.com/225/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/krowibog.wordpress.com/225/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/krowibog.wordpress.com/225/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/krowibog.wordpress.com/225/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/krowibog.wordpress.com/225/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/krowibog.wordpress.com/225/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/krowibog.wordpress.com/225/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/krowibog.wordpress.com/225/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/krowibog.wordpress.com/225/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/krowibog.wordpress.com/225/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/krowibog.wordpress.com/225/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/krowibog.wordpress.com/225/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=krowibog.wordpress.com&amp;blog=5986730&amp;post=225&amp;subd=krowibog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krowibog.wordpress.com/2009/04/01/lekko/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/26202766ba6b46c4e474beec3d5ebbce?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">krowibog</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Wygięcia</title>
		<link>http://krowibog.wordpress.com/2009/03/31/wygiecia/</link>
		<comments>http://krowibog.wordpress.com/2009/03/31/wygiecia/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Mar 2009 09:22:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krowibog</dc:creator>
				<category><![CDATA[medycznie]]></category>
		<category><![CDATA[wkurza mnie]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia]]></category>
		<category><![CDATA[absurdy]]></category>
		<category><![CDATA[osobiste]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krowibog.wordpress.com/?p=222</guid>
		<description><![CDATA[Chodziłem wczoraj nieprzytomny/padnięty, a pragnieniem moim był tylko i wyłącznie sen. I to doprowadziło do dziwnych zgrzytów między mną, a moją Laf. A dlaczego? Kate zaczynała temat dwóch pustaków kominowych, które gdzieś zaginęły na budowie i dlaczego nie upilnowaliśmy, że coś musimy pomyśleć by takie rzeczy się nie działy i takie tam, a ja&#8230; No [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=krowibog.wordpress.com&amp;blog=5986730&amp;post=222&amp;subd=krowibog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chodziłem wczoraj nieprzytomny/padnięty, a pragnieniem moim był tylko i wyłącznie sen. I to doprowadziło do dziwnych zgrzytów między mną, a moją Laf. A dlaczego? Kate zaczynała temat dwóch pustaków kominowych, które gdzieś zaginęły na budowie i dlaczego nie upilnowaliśmy, że coś musimy pomyśleć by takie rzeczy się nie działy i takie tam, a ja&#8230; No przyznam, że wliczam to w koszta i na prawdę nie chcę nic wymyślać, nie chcę sprawdzać regularnie budowy, nie chcę. Bo i tak łażę zmęczony i niewyspany, pragnę gdzieś siąść, gdzie żaden pacjentoczłowiek nic nie będzie ode mnie chciał, gdzie nie będę słyszał szumu silnika karetki, gdzie kochany syn, przy którym nie wolno zamknąć oczu, bo trzeba patrzeć co robi nie będzie na mnie wchodził, gdzie ukochana żona nie będzie wyszukiwać problemów, które tak &#8211; są, ale nie są aż TAK warte olbrzymiego, zaplanowanego działania. Jestem padnięty i zmęczony, nie wolno głośno o tym mówić, bo&#8230; rodzice się rzucą z tekstem, że &#8222;powinieneś mniej pracować, niszczysz sobie zdrowie&#8221;, a żona odpowie &#8222;jak jesteś w pracy, to ja jestem z Mikołajem &#8211; też mam cały czas robotę.&#8221; Prawda i jedno i drugie, tyle że &#8211; pracuję, bo pragnę byśmy szybko się całkowicie ustabilizowali materialnie bez myślenia &#8222;a co będzie jak mi utnie rękę&#8221; i pracuję nocami, gdzie czasami na prawdę sypiam 2-3 godziny, których raczej nie odeśpię w dzień, a potem idę do przychodni by często po trzech godzinach wrócić na noc do pracy. Ech&#8230; Takie tam&#8230; Ględzenie. Czasem mam fazy pragnienia świętego spokoju. O czymś świadczy fakt, że już od miesiąca ponad czekam na koniec kwietnia, gdzie mam zaplanowane równo 4 dni wolne pod rząd (oczywiście zejściowo z nocnego dyżuru i wejściowo na poranną przychodnię). 4 dni pod rząd &#8211; prawdziwy urlop poza domem, bez dziecka, które zostanie u swoich dziadków. Gloria.</p>
<p> </p>
<p>A w nocy byłem na dyżurze pod telefon na tarnsportówce i? I spotkałem się z takim debilizmem, że samopoczucie agresywne z lekka mam w obecnej chwili. Godzina 22:30, że wyjeżdzam. Transport ze szpitala powiatowego (45 km od nas) do klYnicznego (85km od powiatowego). A jaki problem?! Bo na wewnętrznym mają człowieka z pełnym pęcherzem i nie mogą go zacewnikować, a inaczej nie można go odbarczyć, bo mocną niewydolność krążenia ponoć ma. Nie zacewnikował internista, nie zacewnikował chirurg to wysyłają do klYnicznego na urologię (celem KONSULTACJI), ale dlaczego kurwa nie można było do nas do wojewódzkiego na urologię (45km?). I inne pytanie, po jaką cholerę ja tam jechałem? Gdzie tu zagrożernie życia? Szlag mnie tafił, dohtor sobie zarzyczył transport z lekarzem, to taki miał być. I co? I 45 km do powiatowego, 85 km z człowiekiem do KlYnicznego, tam schodzi urolog i nie kryjąc rozbawienia i podobnego niezrozumienia jakie i my mieliśmy cewnikuje człowieka bez żadnych wymyślunków w 30 sekund. Nosz kurwa. Jakbym wiedział, że tu nie ma żadnych klocków to bym się na oddziale powiatowego chyba za to wziął, ale z natury nie lubię się czepiać nie swojej roboty. I co? I spowrotem 85 km do powiatowego i 45 km do nas. Prawie pięć godzin w durnej karetce, strata powiatowego na jakieś 1500 PLN za transport z taką duperelą. Niewyobrażalne.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/krowibog.wordpress.com/222/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/krowibog.wordpress.com/222/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/krowibog.wordpress.com/222/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/krowibog.wordpress.com/222/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/krowibog.wordpress.com/222/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/krowibog.wordpress.com/222/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/krowibog.wordpress.com/222/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/krowibog.wordpress.com/222/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/krowibog.wordpress.com/222/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/krowibog.wordpress.com/222/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/krowibog.wordpress.com/222/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/krowibog.wordpress.com/222/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/krowibog.wordpress.com/222/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/krowibog.wordpress.com/222/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=krowibog.wordpress.com&amp;blog=5986730&amp;post=222&amp;subd=krowibog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krowibog.wordpress.com/2009/03/31/wygiecia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/26202766ba6b46c4e474beec3d5ebbce?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">krowibog</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Bezsilny</title>
		<link>http://krowibog.wordpress.com/2009/03/30/bezsilny/</link>
		<comments>http://krowibog.wordpress.com/2009/03/30/bezsilny/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Mar 2009 07:02:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krowibog</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z życia]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[zmęczenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krowibog.wordpress.com/?p=219</guid>
		<description><![CDATA[Czuję się jak błoto. Jestem w trakcie maratonu pracy. Człowieki wczoraj mnie po prostu zaklęły i wpadłem w sidła magicznej bezsilności. Nie chce mi się, a mam świadomość, że to nie koniec. Zmiana czasu kradnąca godzinę snu w międzydyżurowej aurze jest zbrodnicza. Oczy mam kwaśne, kark napięty i w ogóle pragnę zamknąć oczy i się [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=krowibog.wordpress.com&amp;blog=5986730&amp;post=219&amp;subd=krowibog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czuję się jak błoto. Jestem w trakcie maratonu pracy. Człowieki wczoraj mnie po prostu zaklęły i wpadłem w sidła magicznej bezsilności. Nie chce mi się, a mam świadomość, że to nie koniec. Zmiana czasu kradnąca godzinę snu w międzydyżurowej aurze jest zbrodnicza. Oczy mam kwaśne, kark napięty i w ogóle pragnę zamknąć oczy i się położyć w kimejszyn. Kicha. Teraz luka jakaś mała w przychodni, kończę i czekam w mieszkaniu na rzeczoznawcę by mógł powiedzieć, że nie zawyżam ceny sprzedaży, a potem dyżurowanie pod telefonem (Glooooria!) na transportach. Hydraulika kładzie się&#8230; Nie mam sił na notkę</p>
<p>Apdejt mały: Przedwczoraj 7:50 &#8211; jadę na dyżur, spotkanie z nieoznakowanym Mondeo. 200 PLN i 6 punktów. <img src='http://s2.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/krowibog.wordpress.com/219/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/krowibog.wordpress.com/219/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/krowibog.wordpress.com/219/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/krowibog.wordpress.com/219/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/krowibog.wordpress.com/219/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/krowibog.wordpress.com/219/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/krowibog.wordpress.com/219/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/krowibog.wordpress.com/219/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/krowibog.wordpress.com/219/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/krowibog.wordpress.com/219/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/krowibog.wordpress.com/219/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/krowibog.wordpress.com/219/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/krowibog.wordpress.com/219/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/krowibog.wordpress.com/219/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=krowibog.wordpress.com&amp;blog=5986730&amp;post=219&amp;subd=krowibog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krowibog.wordpress.com/2009/03/30/bezsilny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/26202766ba6b46c4e474beec3d5ebbce?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">krowibog</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Na kolana Krowi Bogu! Na kolana!</title>
		<link>http://krowibog.wordpress.com/2009/03/26/na-kolana-krowi-bogu-na-kolana/</link>
		<comments>http://krowibog.wordpress.com/2009/03/26/na-kolana-krowi-bogu-na-kolana/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Mar 2009 13:16:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krowibog</dc:creator>
				<category><![CDATA[bawi mnie]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://krowibog.wordpress.com/?p=204</guid>
		<description><![CDATA[Nie, żeby było nudno. Rozmawiam rano z ojcem, gdy sprzedaję rodzicom Mikołaja, że wczoraj mięli małe zebranko w przychodni w czwórkę i jednak Ygrekińska z Iksińską, którą ta pierwsza za sobą ciągnie wymagają bym ja pracował po południu w piątki, a nie w inny dzień. Taaa. Nie dość, że ojciec miał piątek przez osiem lat [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=krowibog.wordpress.com&amp;blog=5986730&amp;post=204&amp;subd=krowibog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie, żeby było nudno. Rozmawiam rano z ojcem, gdy sprzedaję rodzicom Mikołaja, że wczoraj mięli małe zebranko w przychodni w czwórkę i jednak Ygrekińska z Iksińską, którą ta pierwsza za sobą ciągnie wymagają bym ja pracował po południu w piątki, a nie w inny dzień. Taaa. Nie dość, że ojciec miał piątek przez osiem lat z rzędu po południu, a Iksińska pół roku chyba, to tak musi być, bo jestem tu przecież najmłodszy i jeszcze nie mam specjalizacji. Ach. Z ciekawostek. Ygrekińskiej nie spodobało się jeszcze, że wypisując rachunek nie odliczam sobie za dni, które spędziłem na urlopie. Z jednej strony to może i ma rację, bo same rachunki (niewielkie, dopisuję sobie do działalności) są dodatkiem to pensji rezydenckiej. Są tylko dobrą wolą przychodni. Z drugiej strony jeżeli te 200 złotych zostanie z miesiąca w przychodni, to i tak przecież jej o grosz nie wzrośnie. Ygrekińska na zebraniu przy okazji się bardzo zdziwiła, kiedy dowiedziała się, że ma około dwa razy mniej zapisanych do siebie pacjentów  niż ma każde z pozostałej trójki, z czym wiązała się bardzo nieznaczna podwyżka w stosunku do podwyżek pozostałych. Jak to się stało? Jak to się stało. Kiedyś miała tyle samo. A tak to &#8211; jak ktoś ma taki charakter to się pacjenci wypisują i już. Kropka. Ojciec się ponoć zdenerwował na obie, a bardziej zdenerwował się Szef, który powiedział, że nie istotne, co one sobie myślą i Krowi Bóg i za dwa/trzy lata syn Szefa będą w tej przychodni pracować. I ojciec i Szef mają więcej udziałów niż one dwie. Ja słowa nie powiem, dostosuję się, ale zapamiętam <img src='http://s2.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .  Z początku jak to usłyszałem to mi nerw ruszył, ale już po kilku minutach wpadłem w cudowne rozbawienie. Mnie &#8222;psy ogrodnika&#8221; tak bawią, że huhuhu.</p>
<p> </p>
<p>A dziś rano kupa spraw załatwiona. Spotkanie z hydraulikiem, odwiedzenie składów budowlanych z analizą i wstępnym targowaniem się o ceny styropianu, złapanie Kaziutka z Agnieszką ( i to na raz!) na Izbie, gdzie Agnieszka pracuje, a Kaziutek akurat zwoził pacjenta i podpisanie umowy przedwstępnej w sprawie sprzedaży mieszkania, wizyta w banku, gdzie powiedziałem pani &#8222;Podpadziocha&#8221;, bo mi nie przygotowała dwóch watriantów pozbycia się połowy kredytu i atak na spółdzielnię mieszkaniową, gdzie jak na razie tylko 1/3 podpisów zarządu zdobyłem, bo reszta jakoś się w pracy nie pojawia. Nic to&#8230;</p>
<p>Siadłem w pracy (dziś ogólnie lajt wielki) i wrócę do domu w sobotę rano.</p>
<p> </p>
<p>A w samochodzie teraz w kółko znowu&#8230;  <a href="http://www.lastfm.pl/music/Sonata+Arctica/Silence/San+Sebastian+%28revisited%29" target="_self">Sonata Arctica &#8211; San Sebastian</a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/krowibog.wordpress.com/204/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/krowibog.wordpress.com/204/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/krowibog.wordpress.com/204/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/krowibog.wordpress.com/204/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/krowibog.wordpress.com/204/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/krowibog.wordpress.com/204/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/krowibog.wordpress.com/204/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/krowibog.wordpress.com/204/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/krowibog.wordpress.com/204/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/krowibog.wordpress.com/204/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/krowibog.wordpress.com/204/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/krowibog.wordpress.com/204/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/krowibog.wordpress.com/204/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/krowibog.wordpress.com/204/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=krowibog.wordpress.com&amp;blog=5986730&amp;post=204&amp;subd=krowibog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://krowibog.wordpress.com/2009/03/26/na-kolana-krowi-bogu-na-kolana/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/26202766ba6b46c4e474beec3d5ebbce?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">krowibog</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
